Przejdź do treści
MediNews

Codzienny przegląd kluczowych treści i zmian

19 grudnia 2025
Marek Koenner
Marek Koenner

Odmowa leczenia i leczenie w przypadku braku zgody

Odmowa leczenia i leczenie w przypadku braku zgody

Wyczerpujące poinformowanie pacjenta o diagnozie i leczeniu

Zanim przejdziemy do omówienia tego zagadnienia należy przytoczyć pogląd wyrażony przez M. Boratyńską, zgodnie z którym „wyczerpujące poinformowanie jest prawem pacjenta i jednocześnie przesłanką prawnej skuteczności udzielonej zgody. Prawo do informacji ma cel m.in. gwarancyjny: tylko taka zgoda jest prawnie skuteczna i legalizuje zabieg, którą poprzedziło dostarczenie pacjentowi kompletu danych potrzebnych do podjęcia decyzji. Jest to gwarancją autonomii pacjenta. Natomiast w odniesieniu do sprzeciwu te gwarancje nie są potrzebne, a nawet mogłyby stanowić przeszkodę dla autonomii. Pacjent nie mógłby skutecznie sprzeciwić się zabiegowi, dopóki nie został należycie poinformowany. Z tych pozycji można by kwestionować skuteczność sprzeciwu, a to ograniczałoby autonomię zamiast ją gwarantować. Obecna regulacja prawna ma charakter dychotomiczny: albo zgoda jest („plus”), albo jej nie ma („minus”). Milczenie, brak reakcji, odmowa, zgoda niedostatecznie uświadomiona czy sprzeciw – mają taką samą wartość, czyli braku zgody. Dopóki pacjent nie udzieli zgody, wszystkie interwencje medyczne na jego osobie kwalifikują się jako nielegalne. Bez różnicy, czy z powodu aktywnego sprzeciwu, czy ze względu na zachowanie pasywne (milczenie). Absurdalne byłoby wymaganie „uświadomionego milczenia”, choćby dlatego, że nie ma po czym rozpoznać, że milczenie jest świadome; tymczasem sprzeciw ma taką samą prawną doniosłość jak milczenie. Sprzeciw ma charakter ujednoznacznienia braku zgody. Jego znaczenie polega na uchyleniu domniemań z art. 33, 34 ust. 7 i 35 ust. o zaw. lek. Nie musi mieć przyczyny i nie musi być w żaden sposób zracjonalizowany.” (Sprzeciw pacjenta wobec zabiegu i sprzeciw na przyszłość (pro futuro), ABC, SIP LEX).
Wyżej przedstawioną argumentację należy uznać za zasadniczo błędną. W szczególności w tej części, w której odnosi się do milczenia (abstrahując w tym momencie od tego, że w praktyce, o ile mamy do czynienia z pacjentem przytomnym, taka sytuacja jest trudna do wyobrażenia; ewentualnie, po uzyskaniu informacji od lekarza o leczeniu, oznaczać może konkludentnie rozumiany sprzeciw.

Informowanie pacjenta o ryzyku wynikającym z proponowanej metody leczenia

Jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 listopada 2008 r. (II CSK 259/08) informacja o ryzyku w przypadku zaniechania zabiegu medycznego jest „lustrzanym odbiciem” informacji o ryzyku związanym z podjęciem tegoż zabiegu. Powinna zatem charakteryzować się wszystkimi tymi cechami, co ta ostatnia, a w szczególności musi być rzetelna i przystępna. Skoro odmowa poddania się zabiegowi operacyjnemu uchyla bezprawność działania lekarzy polegającą na podjęciu mniej przydatnej metody terapeutycznej, to pozwany musi wykazać, że działali oni zgodnie z prawem. Inaczej, że poinformowali skarżącą o konsekwencjach niepodjęcia leczenia szpitalnego.
W uzasadnieniu do tego orzeczenia Sąd Najwyższy wyjaśnił, że „szczególnie starannie musi lekarz informować o użyteczności różnych metod terapeutycznych wówczas, gdy pacjent skłania się ku metodzie mało skutecznej, ale np. mniej inwazyjnej. Jeśli zabieg jest celowy, a pacjent zaniedbuje zalecenia lub odmawia poddania się takiemu zabiegowi, lekarz ma obowiązek ponawiać próby przekonania pacjenta do zabiegu, jeśli pozostaje z nim w bezpośrednim kontakcie. Niepodobna z góry określić, ile takich prób powinien podjąć. Im bardziej niezbędny zabieg, tym więcej. Niekiedy ma obowiązek powtarzać zalecenie tak długo, jak to jest możliwe, co szczególnie oczywiste jest, gdy chodzi o zabiegi niezbędne dla ratowania życia. Lekarz musi dochować najwyższej staranności, choć nigdy nie może zostać uznany za odpowiedzialnego za rezultat tych starań. W świetle tych założeń „udzielenie skarżącej informacji o konsekwencjach niepodjęcia leczenia szpitalnego przez lekarza pogotowia ratunkowego zwolniło lekarzy pozwanego ZOZ z obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 31 ust. 1 ust. o zaw. lek. W szczególności z obowiązku udzielenia skarżącej adekwatnie szczegółowej informacji, że bez operacyjnej repozycji przemieszczonego odłamu kości nie będzie możliwe uzyskanie dobrego wyniku leczenia, o ile była jeszcze wówczas możliwość skutecznego wykonania tego zabiegu. W wypadku uprzedniego udzielenia tej treści informacji w pogotowiu ratunkowym, z obowiązku jej ponowienia”.

Możliwość leczenia bez potrzeby uzyskiwania zgody pacjenta

W myśl art. 33 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem, a ponadto te okoliczności lekarz odnotowuje w dokumentacji medycznej pacjenta (art. 33 ust. 2 i 3 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty).

Wymóg zgody pisemnej na leczenie

Lekarz ma prawo, a właściwie obowiązek (o czym niżej), podjęcia leczenia również w przypadkach, w których wymagana jest zgoda pisemna, bez takiej zgody. Chodzi o działanie bez zgody przedstawiciela ustawowego pacjenta bądź zgody właściwego sądu opiekuńczego, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy. Znowu: o tychże okolicznościach lekarz informuje pacjenta oraz jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo sąd opiekuńczy, a także dokonuje odpowiedniej adnotacji wraz z uzasadnieniem w dokumentacji medycznej.
Warto w tym miejscu wyjaśnić jedną kwestię. Mianowicie słowo „może” użyte zostaje w przepisie prawa zasadniczo w dwojakim znaczeniu: raz jako fakultatywność, dwa jako kompetencja. Właśnie jako przyznanie kompetencji, nie zaś jako uprawnienie do podjęcia fakultatywnej decyzji, należy tłumaczyć użycie w art. 34 ust. 3 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty sformułowanie „lekarz może”. Wynika z tego, że lekarz nie ma prawa, a obciąża go obowiązek określonego działania w sytuacji, gdy zachodzą przesłanki określone w omawianej normie.
W uzasadnieniu przywołanego wyżej orzeczenia Sąd Najwyższy wyjaśnił, że „zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i w doktrynie zauważa się, że lekarz, udzielając informacji, musi wziąć pod uwagę rodzaj i termin zabiegu, ponieważ inaczej będzie informował pacjenta o zabiegu operacyjnym, a inaczej o lekkim zabiegu innego rodzaju. Inaczej pacjenta wymagającego natychmiastowej operacji, a inaczej takiego, u którego taka konieczność nie istnieje. Istotnym elementem informacji dotyczącej przydatności leczenia powinno być zatem objaśnienie co do ewentualnej potrzeby pilnego dokonania zabiegu (…)”.
Tam więc, gdzie uzyskanie zgody jest możliwe i „istnieje konieczność hospitalizacji, a pacjent się temu sprzeciwił, obowiązkiem lekarza jest udzielenie pełnej informacji o powziętych podejrzeniach, o konieczności poszerzenia diagnostyki w warunkach szpitalnych oraz o ewentualnych konsekwencjach zdrowotnych, do jakich może doprowadzić odmowa lub spóźnione zastosowanie się do zaleceń” (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 listopada 2007 r., IV CSK 240/07).
Oczywiście ocena powyższych sytuacji zawsze będzie dokonywana ad casum.

Zmiana zakresu zabiegu lub diagnostyki

Podobnie dopuszczalne (a nawet konieczne) jest leczenie w sytuacji, o której stanowi art. 35 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym, jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego albo stosowania metody leczniczej lub diagnostycznej wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznie uzyskać zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo, bez uzyskania tej zgody, zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. Znowu przepis ten podkreśla obowiązki formalne, gdyż o okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej oraz informuje pacjenta, przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo sąd opiekuńczy.
Opiekunem faktycznym w myśl art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta jest osoba sprawująca, bez obowiązku ustawowego, stałą opiekę nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo stan psychiczny opieki takiej wymaga.

 

Najbardziej kompletne narzędzie wiedzy dla lekarzy
Medico PZWL